Kim jestem i co tu robię?

Cześć! Jestem Jarek… Jarek Bigos.

Stąd nazwa mojego bloga – Bigos Matematyczny 🙂

 

Kilka suchych faktów o mnie:

Wiek: wersja >4.0 😉

Wykształcenie: wyższe pedagogiczne, instruktor międzynarodowy Taekwon-do ITF

Praca: nauczyciel matematyki, pedagog, korepetytor, trener, przedsiębiorca

Zainteresowania: edukacja, taekwon-do, sport, matematyka, finanse, rozwój osobisty, turystyka

Rodzina: żona Joanna, córka Pola, syn Błażej, labrador Banksy 🙂

 

 

Nie wiem co Cię sprowadziło na mój blog. Ale super, że jesteś!

Być może szukasz sposobów na to, jak pomóc sobie w „ogarnianiu” tych wszystkich wymagań, które stawia przed Tobą szkoła czy uczelnia. A może szukasz pomocy z matematyki…

Być może po prostu pragniesz być lepszym uczniem lub studentem.

A może szukasz motywacji do tego, jak z pasją rozwijać swoje zainteresowania, jak skutecznie podążać w kierunku swoich marzeń.

Nie wiem…

Wiem za to, że każda przyczyna, która Cię tu przywiodła jest dobra – bo skoro tu jesteś, oznacza to, że chcesz się rozwijać. A to w dzisiejszych czasach olbrzymia zaleta.

Myślę, że jesteś pod dobrym adresem.

 

Ten blog jest w zasadzie dla każdego, kto szuka sposobów i narzędzi właśnie do rozwijania samego siebie – jest dla uczniów, studentów, rodziców, nauczycieli i innych osób pracujących już zawodowo.

 

Lubię dzielić się wiedzą, doświadczeniami, spostrzeżeniami, itd…

Dlatego w tym miejscu staram się w „swojski” sposób opowiadać o swoich doświadczeniach dotyczących m.in. skutecznych sposobów uczenia się, o tym jak zadbać o swój umysł tak, aby pracował efektywniej oraz jak motywować się do pracy i działania. Pomagam także uczniom i studentom “ogarnąć” matmę!

 

Moja wiedza i doświadczenie bierze się m.in. z wielu lat pracy (zarówno z młodzieżą jak i dorosłymi) jako nauczyciel, wykładowca, korepetytor, organizator różnych kursów oraz trener sportowy.

Ale chcę zaznaczyć, że nie uważam się za jakiegoś eksperta w dziedzinach, o których tu piszę.

Wiele „przepisów”, które tu przedstawiam sprawdziłem po prostu na własnej skórze. Stosowałem je i stosuję nadal do rozwijania samego siebie i poszerzania swoich własnych horyzontów, a także zdobywania coraz to nowych umiejętności.

 

Musisz na wstępie wiedzieć, że nie wszystkie “recepty”, o których piszę działają na każdego jednakowo. Czytając tego bloga musisz sam, często metodą prób i błędów, odnaleźć takie sposoby, które będą dla Ciebie najodpowiedniejsze i najskuteczniejsze. Każdy z nas jest przecież inny. Dlatego nie traktuj wszystkich przeczytanych tu informacji jako niepodważalnych faktów i jednoznacznych wytycznych.

Myśl samodzielnie, testuj, doświadczaj i szukaj tego co dla Ciebie będzie najlepsze. Pamiętaj, że w takim poszukiwaniu często jest też dużo satysfakcji, bo odkrywa się samego siebie.

 

Skąd pomysł na bloga?

No cóż… Prawda jest taka, że przeciętny uczeń, czy inny zwykły „zjadacz chleba” nie ma zazwyczaj pojęcia, że gdy się coś robi można na prawdę przez większość czasu pozostawać zmotywowanym. Albo, że są w ogóle jakieś sposoby na efektywną naukę, i że może być ona (uwaga!) przyjemna.

Apropos nauki… Niestety i ja i Ty wiemy z praktyki szkolnej, że często uczenie się czegoś nowego (mam tu na myśli wiedzę teoretyczną) sprowadza się do „kucia na pamięć”, po to tylko, aby dany materiał zaliczyć. Zapewne słyszałeś o studenckiej metodzie nauki „4Z” czyli ZAKUĆ – ZDAĆ – ZAPIĆ – ZAPOMNIEĆ – może to i nieco zabawne, ale doskonale oddaje rzeczywistość, w której przychodzi funkcjonować młodzieży.

No właśnie… Większość rzeczy które wkuwamy w szkole po prostu z czasem zapomnimy. Sam, gdy sięgam pamięcią do podstawówki czy szkoły średniej, to widzę jak mało pamiętam np. z biologii, chemii czy innych przedmiotów – pomimo, iż nie raz zdarzyło mi się mieć czerwony pasek na świadectwie. A przecież nie tak powinno być …

Nie po to poświęcamy swój czas na naukę, aby nic albo niewiele potem z tego pozostało.

 

Blog ten jest trochę sprzeciwem na taki stan rzeczy.

 

I nie chodzi mi zupełnie o to, aby szukać winnych, narzekać na system edukacji czy cokolwiek innego. Stwierdzam po prostu fakty – większość z nas nie potrafi się skutecznie uczyć i motywować!

 

Wiesz zapewne, że w dzisiejszych czasach dyplom nawet najlepszej uczelni to często za mało. Potencjalnego pracodawcy nie będzie interesować czyjaś średnia, ale rzeczywista wartość jaką może ten ktoś wnieść do pracy. Ważne będą realne umiejętności a nie wiedza teoretyczna. Ważna będzie ciągła chęć do wzrastania, rozwoju i uczenia się coraz to nowych rzeczy.

Jeśli ktoś jeszcze myśli, że edukacja kończy się wraz z ukończeniem studiów a potem osiąga się tzw. stabilizację, to muszę rozczarować– tak nie jest! Może kiedyś bardziej tak było, ale dziś już nie jest!

Dlatego ważne jest, aby jak najwcześniej nauczyć się „jak się skutecznie uczyć”, poznać siebie i swój potencjał i znajdować nieustanną motywację do działania. Ważne jest, aby nauczyć się wymagać od siebie WIĘCEJ!

 

Na moim blogu staram się Ci w tym wszystkim pomóc.

 

Dla lepszej czytelności wszystkie wpisy podzielone są na  obszary: UCZ SIĘ LEPIEJ/PRACUJ WYDAJNIEJ, POZOSTAWAJ ZMOTYWOWANY oraz ŻYJ AKTYWNIE I Z PASJĄ. Nie muszę chyba jednak Ci uświadamiać jak bardzo te obszary łączą się ze sobą czy też wpływają na siebie wzajemnie. Dlatego postaraj się poznać każdy z nich.

 

Dodatkowym obszarem na blogu jest kategoria ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ Z MATMĄ!

Staram się tu m.in. “odczarować” negatywne wrażenia związane z matematyką, które spora rzesza młodych ludzi wynosi z edukacji szkolnej. Chodzi mi o to żeby pokazać, że matma potrafi być fajna i ciekawa, a nie głupia i bez sensu – jak wiele osób niestety twierdzi.

Matematyka jest przedmiotem, którego nauczałem w wielu rodzajach szkół: od podstawówki, przez gimnazjum po szkoły dla dorosłych. Prowadziłem także autorskie kursy maturalne z matematyki.

Lata pracy w szkole nauczyły mnie, jak  matematyczną wiedzę przekazywać w najprostszy i najskuteczniejszy dla ucznia sposób.

Nieskromnie powiem, że zbierałem bardzo często pochlebne opinie dotyczące swojej pracy, zarówno od uczniów jak i rodziców a także od innych osób, obserwujących moje zajęcia (w tym od wizytatorów kuratoryjnych).

Ucząc matematyki nigdy nie próbuję popisywać się wiedzą, pokazując uczniom jaki to ja jestem mądry, stawiam raczej na to, aby uczeń odniósł wrażenie typu “ojej… jakie to proste…

Na blogu prezentuje różne fajne rzeczy związane z matmą, tłumaczę zagadnienia występujące na matematyce w szkole.

Nie martw się, nie zagłębiam się przy tym w aż takie szczegóły, które są zrozumiałe tylko dla umysłów ścisłych. Staram się to, o czym mowie przedstawiać w taki sposób, aby było do “ogarnięcia” dla wszystkich, nawet jeśli czasem moje skróty myślowe i sposób w jaki opowiadam nie podobają się niektórym umysłom matematycznym 😉

 

I już tak na koniec…

Będę miał poczucie dobrze wykonanej roboty jeśli znajdziesz tu jakieś treści, które uznasz za wartościowe dla siebie. Być może polecisz tego bloga swoim znajomym – byłoby fajnie. Może napiszesz mi jakieś dobre słowo – ja też potrzebuję motywacji 🙂

Nie jest moim celem, aby wylewać tu tylko i wyłącznie swoje przemyślenia. Zależy mi na tym, aby ten blog „żył”. Dlatego nie bój się dzielić swoimi własnymi spostrzeżeniami, doświadczeniami czy opiniami w komentarzach pod postami – nawet jeśli się ze mną w czymś nie zgadzasz. Każdy wpis wnosi jakąś wartość. (Pamiętaj jednak, aby zachować kulturę w dyskusji – komentarze mające znamiona hejtu nie będą tu publikowane!)

Być może swoim komentarzem zainspirujesz mnie do napisania artykułu na jakiś konkretny temat.

 

Tymczasem miłego czytania. Mam nadzieje, że będziemy się tu spotykać wiele razy.

 

 

Interesuje Cię taka tematyka?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach i innych materiałach na moim blogu. Nie martw się, nie rozsyłam spamu i na pewno nikomu nie ujawnię Twojego adresu!